Popieram Kodeks Blogerów

Dla kogo naprawdę są Maki?

Postanowiłem co jakiś czas napisać felieton. Oczywiście - wiem, że to będą zaledwie nędzne przemyślenia, w dodaktu nieskładne i bez polotu, ale zostańmy przy tej nazwie. W końcu to mój blog i mam prawo nazywać teksty jak chcę ;) . Dziś będzie o reklamie.

Wyczytałem gdzieś ostatnio, że użytkowników Apple w Polsce jest ok. 1%. Mało, co? Wydawało by się, że skoro mamy już pełno iSpotów, na każdym Maku możemy mieć Windows, a Macbook kosztuje tyle, co przeciętny markowy laptop innej firmy, sytuacja powinna wyglądać nieco lepiej. A przecież dystrybutorzy się starają - mamy darmowe szkolenia, pokazy, każdy może pooglądać sobie, jak łatwe i przyjemne w obsłudze są Maki.

Więc dlaczego? Otóż, moim zdaniem, przyczyna tkwi w tym, że wszelkie działania promocyjne i reklamowe są kierowanie pod niewłaściwym adresem. Bo tak - przekonywać tzw. profesjonalistów (fotografów, grafików, producentów wideo) specjalnie nie trzeba. Raz, że jest ich stosunkowo niewielu, dwa, że z reguły oni wiedzią co to jest Apple. Pokazywanie, że Maki są ‘cool’ też nie jest skuteczne - w Polsce mamy wiele innych ‘kultowych’ marek, i nawet iPody mają ciężki żywot na polu z Creativem i innymi firmami. A prezentacje, warsztaty i szkolenia? Owszem, cieszę się, że są takowe, ale byłem na paru i mam wrażenie, że 100% uczestników to ludzie, których do Maków przekonywać nie trzeba.

Co zatem należałoby zrobić? Otóż należy skierować wszelkie działania reklamowe i promocyjne do… kobiet! I to powinno być jedynym kryterium. Dlaczego tak sądzę? A dlatego, że od pewnego czasu prowadzę zaawansowane badania w pobliskim sklepie MediaMarkt, w którym zainstalowano całkiem porządne stoisko z komputerami Apple. Ilekroć tam jestem, kręcę się w pobliżu białych stolików i bezczelnie podsłuchuję, jakie są reakcje klientów na widok Maków. Prawie wszystkie wyglądają mniej więcej tak:


- ojej, jakie te komputery są ładne! - mówi dziewczyna
- piękne, ale chodź już - odpowiada chłopak
- ale zobacz, takie białe!
- no widzę, ale to są maki, nic na nich nie działa.
- tu pisze, że obsługują blogi, zdjęcia, filmy, gry - mówi dziewczyna po wczytaniu się w prezentację z ekranu
- tak? - chłopak przejawia nikłe zainteresowanie - no dobra, może ci kiedyś taki kupię.
- ojej, tak, ja taki chce mieć, kup mi na urodziny! - odpowiada zachwycona dziewczyna, po czym para znika w dziale z telewizorami LCD.


I tak jest zawsze, naprawdę! To dziewczyny szarpią facetów za ręce, żeby ich przyciągnąć do stoiska z Macbookami.

Przekonałem sporo osób z mojego otoczenia do Maków. Nigdy nie robiłem tego specjalnie - po prostu tak wyszło. I dużo więcej z tych osób to kobiety, z panami bywa gorzej. Jeśli dodam do tego fakt, że panie coraz więcej zarabiają, zajmują wysokie stanowiska, decydują o wydatkach (wystarczy spojrzeć, jak wiele firm motoryzacyjnych kieruje swoje reklamy właśnie do kobiet), dochodzę do wniosku, że Apple w Polsce powinien bardziej skupić się na pozyskaniu właśnie płci pięknej. A jak pozyska ją, to i mężczyźni się łatwiej przekonają, przecież wiadomo, że to tak naprawdę kobiety rządzą światem, a my - faceci - wszystko co robimy, robimy właśnie dla kobiet.

7 Responses to “Dla kogo naprawdę są Maki?”

  1. Aniczek Says:

    Ja się w pełni zgadzam :) Namówiłam męża na makbuka :)

  2. Jargo Says:

    nie dziwi mnie to - spróbowałem poruszyć problem na jednym z forów macowych i jaki odzew? szkoda słów :( , a reklama którą zachwycają się “starzy macowcy” jak dla mnie jest głupia - może na rynek amerykański jest i dobra ale u nas jej odbiór jest dokładnie odwrotny - po za tym jest lekko wredna - czy facet w garniturze jest gorszy od tego w dżinsach ? akurat w europie jest postrzegany atrybut elegancji odwrotnie - macki akurat powinny być reklamowane u “białych kołnierzyków”

  3. Michał Says:

    Mam podobne odczucie - reklamy z panem w krawacie jakoś w ogóle do mnie nie nie trafiają. W Polsce powinni chyba uderzyć z zupełnie inną reklamą - może i do kobiet.

  4. Mate Says:

    Ha! Maki są białe i dla kobiet. Reklama musi być na modłę Vizira czy innego proszku do prania. ;)

  5. Jarek Says:

    Jargo - gdzie można zobaczyć tę dyskusję, o której piszesz?

  6. Jargo Says:

    ;) tu
    http://www.macplug.org/viewtopic.php?id=4854

  7. biazol Says:

    “Macbook kosztuje tyle, co przeciętny markowy laptop innej firmy”
    Może to i prawda, ale proszę porównać parametry markowego laptopa innej firmy i np. podstawową wersję MacBook Air - on nawet nie ma nagrywarki DVD tylko napęd combo. Wg mnie Apple olewa w ten sposób użytkowników, uważając, że lecą oni wyłącznie na markę, a nie na funkcjonalność.

Leave a Reply