Podkusiło mnie coś i kupiłem sobie tenże Wprost Light. Artykuły przeczytałem pobieżnie, na zdjęciach też nic nie przykuwa uwagi. Za to nasunęło mi się kilka pytań, np.:
1. Kto zgadnie, jakim narzędziem redaktorzy usuwają wiszące spójniki? Czytaj dalej ten wpis »
Wiem, że są wśród Was tacy mili ludzie, którzy tolerują, a nawet lubią moje tapety na ekran. Zatem zapraszam do wzięcia kolejnej, z wyjątkowo dyskretnym jabłkiem. Można pobrać stąd.
Właściwie nie pisuję na blogu o nowościach Apple, bo są w tym lepsi ode mnie, ale naszło mnie po dzisiejszej konferencji WWDC. Mam iPhona i bardzo go lubię, pomimo licznych niedoskonałości, wciąż uważam go za najlepszy telefon, jaki miałem. I tak sobie liczyłem po cichu, że wraz z nowym softem 3.0 dostanę parę tych brakujących rzeczy.
No i mamy wreszcie parę funkcji, o których braku wstyd było do dziś nawet wspominać: MMSy, kopiuj-wklej, wybieranie głosowe czy synchronizacja notatek. I właściwie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że nagrywanie filmów będzie dostępne tylko dla nowego iPhona 3Gs. A na 3G już nie. Brak możliwości technicznych? Nie wierzę. Po prostu nie możemy dostać wszystkiego, bo inaczej nie kupilibyśmy 3Gs.
Zdziwiło mnie też przeniesienie aluminiowych Macbooków do klasy Pro. Jakieś takie nie-applowskie zachowanie. Kiedy Apple wprowadził aluminiowe unibody, to plastikowy Macbook stał się w pewnym sensie przestarzały. A teraz jakby znowu wracał do łask? Wiem, że jedna wersja w plastiku była wciąż w sprzedaży; samo to wydawało mi się nie do końca zrozumiałe. Mamy w Makbookach po prostu taki step-down, jeśli chodzi o obudowę.
Pozostał lekki niedosyt.
Ps. W związku z premierą iPhona 3Gs zapraszam do nowej sondy - po prawej stronie.
Do tej pory prezentowałem większość swoich zdjęć w serwisie altphotos.com, który bardzo sobie cenię, ale niestety, ostatnio ma on spore problemy z prawidłowym funkcjonowaniem. Dlatego też zdecydowałem się zrobić taki “worek ze zdjęciami” pod adresem www.zuzga.pl. Zapraszam wszystkich do obejrzenia i komentowania.
Wprost będzie miał swoje wydanie w wersji lajt. Ma to być lżejszy tematycznie, skierowany do kobiet, lajfstajlowy magazyn o gwiazdach, plotkach i poradach. Będzie ukazywać się w czwartki, a jego logo wygląda następująco:
Trudno powiedzieć cokolwiek dobrego o tym logotypie. O samym napisie “Wprost” już pisałem. Teraz dodano do niego napis “LIGHT”, niezbyt pięknym fontem (czy to jakiś Zeppelin?), oczywiście wersalikami, umieszczony pod spodem, ale nie po środku, ani skrajnie, tylko jakoś tak dziwnie środkowo-nieco w lewo (skąd taka asymetria? Żeby literka “T” tak fajowo nachodziła na “O”?). Może i się nie znam na logotypach, ale to mi się nie podoba. A co Wy sądzicie?
Jeśli tak, a przy okazji mieścisz się w przedziale wiekowym 22-32 lat, to weź udział w konkursie magazynu Existence. Należy zaprojektować okładkę do czasopisma na jeden z dwóch tematów: slowlife lub speedlife. Nagroda jest zacna - stypendium w wysokości 20.000 zł. Więcej do poczytania na stronie organizatora.
Najbrzydszym polskim czasopismem jest nowopowstały magazyn “TO?”. I to wcale nie moja opinia, tylko takie jest założenie twórców magazynu, Maryny Tomaszewskiej i Jacka Ostaszewskiego, artystów z warszawskiej ASP. Znudzeni wszechobecną presją tworzenia dobrego dizajnu, postanowili zrobić gazetę po prostu brzydką. Oto próbka:
Gwarancją sukcesu są dziwnie dobrane kolory, “ulubione” czcionki grafików, czyli Times i Arial, chaotyczny skład i po prostu paskudne zdjęcia. Przykładowo - artykuł o choinkach został zilustrowany mniej więcej tak:
Przyznacie, że efekt został osiągnięty, prawda? Tego po prostu nie da się czytać, ja od razu dostaję oczopląsu Co ciekawe, przy jednoczesnej brzydocie całości, twórcy chcą nam przekazać wcale wartościowe treści (jest wywiad, porady kulinarne itd.). Rezultat jest taki, że chcemy to przeczytać, ale nie bardzo się da.
Celowo zastosowano również niezbyt praktyczną formę czasopisma - jest to po prostu zadrukowana z obu stron kartka, kilkakrotnie złożona i spięta gumką recepturką.
Mam nadzieję, że czasopismo się utrzyma i numer pierwszy nie będzie ostatnim. Czasem potrzebna jest taka “odtrutka”, a żyjemy w czasach, w których każda inicjatywa “anty” ma rację istnienia. Jest tylko ryzyko, że z tego “szaleństwa” wyłoni się jakaś metoda, czyli że w brzydocie odnajdziemy w końcu piękno. I co wtedy?
Numer 1 (marzec 2009) wydrukowano w nakładzie 500 egz. Tu możecie zobaczyć stronę całego projektu (równie piękną jak same pismo), a poniżej - reklamę:
Ps. Dowiedziałem się właśnie, że następny numer ukaże się w czerwcu i będzie poświęcony tematyce wakacyjnej.
Padły mi słuchawki do iPhona. Przestał działać ten pstryczek do odbierania rozmów. Poszedł ja wobec tego do iSpota Blue City, a tam miły skądinąd człowiek poinformował mnie, że oryginalnych słuchawek nie ma i nie będzie. A dlaczego tak jest, to długa historia, której nie warto opowiadać. Polecił mi w zamian salon Orange piętro niżej, gdzie faktycznie były.
Ktoś wie, czemu iSpoty nie sprzedają oryginalnych iphonowych słuchawek?
Nie, że jestem jakimś zwolennikiem czarno-białej fotografii, ale trochę takich zdjęć mam. Kataloguję wszystko w iPhoto, i już dawno zauważyłem, że miniaturka przy zdjęciu zapisanym w skali szarości po prostu się nie wyświetla. To puste miejsce na obrazku poniżej to właśnie czarno-białe zdjęcie:
Żeby było ciekawiej - w trybie edycji iPhoto wyświetla takie zdjęcia poprawnie, problem dotyczy tylko miniatur.
I tak z wersji na wersję liczyłem, że coś się w tej sprawie zmieni. Dotarłem do ‘08, i właściwie tylko naprawa tego błędu zmusiłaby mnie do kupienia wersji 09. Ale dzięki Pawłowi wiem, że nic się w tej sprawie nie zmieniło.
Właściwie problem jest błachy - jeśli chcemy mieć widoczne miniatury zdjęć zapisanych w skali szarości, trzeba z nich usunąć profil koloru. Wtedy jest ok. Ale ponieważ wszystkie zdjęcia mam zapisane z jakimśtam profilem (szare zwykle z Dot Gain 15%), to trochę mnie to drażni (nie jestem w tym odosobniony, sądząc po licznych dyskusjach w sieci, np. tu).
Ciekaw jestem, czy jest to niedoróbka, czy celowe działanie. W końcu iPhoto jest stworzony do współpracy z popularnymi aparatami cyfrowymi, które nawet czarno-białe zdjęcia zapisują w RGB. A jak już dłubiesz coś w PSie, to kupuj waść Aperture?
Polecam nowy numer Mojego Jabłuszka, w którym znajdziecie malutki akcent z mojego bloga Ponadto sporo ciekawych rzeczy o muzyce na Makach oraz wywiad z Bartoszem Skowronkiem.
Wyobraźcie sobie takie zlecenie: przygotować “od zera” kompletną makietę czasopisma. Opracowanie wszystkiego - jedynka, nagłowki, body, ramki, cytaty, edytoriale, reklamy itd. Do tego wyraźne zróżnicowanie części. Oczywiście grafiki i zdjęcia. Zakup praw, czcionek itd. Czasopismo grube - grzbiecik nawet do kilkunastu milimetrów. Zleceniodawca duuuuuży - wielka instytucja. I to nie wszystko: oferta ma zawierać trzy (!) różne makiety - do wyboru przez zleceniodawcę. A po wyborze jeszcze przygotowanie “zerowego” numeru.
Ładne zlecenie, prawda? Można się “twórczo” wyżyć.
Ale co z tego, skoro niechcący dociera do mnie informacja, że już nieaktualne, bo ktoś zgodził się zrobić takie 3 makiety za… 600 zł.
Niech ta informacja przyda się wszytkim, którzy nie wiedzą ile należy brać za robotę.
Zapraszam do pobrania nowej wersji widgetu “Emergency”. Dla przypomnienia - to prosty “otwieracz” systemowych aplikacji narzędziowych, które warto mieć czasem pod ręką. Wersja 0.2 ma poprawiony błąd, który występował w Leopardzie, oraz podział na wersję polską i angielską.
Na jednym z blogów pojawił się tutorial, jak zrobić plakat do polskiego filmu. Ten znakomity teskt mówi wiele o nie tylko o produkcji plakatów, ale ogólniej - o pewnym zjawisku, które w naszych czasach rozrosło się do monstrualnych rozmiarów. Przyznam, że czasem mam ochotę napisać coś podobnego…
W moim archiwum mam sporo zdjęć ścian i murów, które wykorzystuję często w projektach jako tło. Postanowiłem podzielić się z Wami częścią z nich. Nie są zbyt duże, raczej nadają się do internetu lub do niedużych projektów drukowanych. Zapraszam do pobrania (paczka ok. 32mb).
1. Podobają mi się nowe logotypy iLife 09 oraz iWork 09. Po tym, co pokazali w ramach MobileMe, to jednak powrót do lepszego dizajnu:
2. Cieszy mnie bardzo wiadomość, że nowe Macbooki Pro 17” będą mieć opcję matowej matrycy. Niestety, Steve musiał uznać to za luksus, bo trzeba do takiej wersji dopłacać 50$ (zgadujcie, ile dopłacimy w Polsce?).
Nawiązując do projektu głośników z kubków po kawie i słuchawek, zmajstrowałem sobie na szybko tubę do iPhona. Wystarczy kubeczek i ostry nóż. Wycinamy dziurę o szerokości 1,5 cm, w którą wkładamy iPhona głośnikiem do środka. Całość ustawiamy jak na zdjęciu poniżej. Gra bardzo ładnie
Pantone co roku wybiera sobie jeden kolor ze swoich bogatych palet, i nadaje mu tytuł “koloru roku”. Dlaczego tak robi - nie wiadomo W zeszłym roku był to Blue Iris, a w 2009 panować ma słoneczna Mimosa: